Dorosłość nie istnieje

wernisaż: 13.06.2025, piątek, 19:00
wystawa trwa do: 12.07.2025, grafik udostępniania poniżej

osoby artystyczne: Zuza Gadomska, Magda Król, Zuza Kołodziej, Mateusz Michalczyk, Daria Szczygieł, Martyna Brechelke, Marta Pruszyńska, Anastasiia Vvedenska, Anita Wasik i Tolek Stańczyk, Justyna Łaciok, Daria Lytvynenko, Aga Kotowska, Monika Chlebek, Tatiana Guszczina, Karolina Konopka, Blanka Byrwa, Tania Bakum, Dmytro Krasnyi, Marianna Serocka, Monika Stolarska, Pecko_ , Michał Wasiak, Anastasia Rydlevskaya, Basia Tymoszuk, Mateusz Piestrak, Monika Misztal, Rafał Wilk, Zlata Lebedz, Ania Witkowska, Marta Wiślińska-Sobczyńska, Rafał Stempczyński, Alina Mielnik, Michał Algebra, Jolanta Kwarciak, Magdalena Sadłowska, Aneta Lehmann, Martyna Rajewska, Krzesimir Jagiełło, Agnieszka Nagórska, Basia Bańda, Zuza Dolega, Otwarci Kosynierzy, Jan Rusek, Tomasz Cieślikowski, Rafał Mroziński

kurator: Marek Rogala

„Dorosłość nie istnieje” to projekt kuratorski, który powstał w odpowiedzi na wyzwanie rzucone przez dobrą znajomą. Martyna — dziękuję. Jest to wystawa celebrująca pięć lat mojej działalności w pracowni-galerii eskaem w Gdańsku, przy ulicy Gdyńskich Kosynierów.

Do udziału zaprosiłem ponad trzydzieści artystek i artystów, które i którzy przez ostatnie pięć lat gościli w eskaem. Każda i każdy z nich otrzymał ode mnie specjalnie przygotowane, ostemplowane arkusze papieru, które staną się elementami wielkiej wizualnej układanki.

Artystki i artyści mają pełną swobodę twórczą w obrębie przekazanych formatów. Mogą rysować, malować, kleić, haftować. Jestem open (jak powiedziałaby Magda) na każdą formę. Wystawa ma także dokumentować proces swojego powstawania — ślady podróży między eskaem a artystami i te pozostawione podczas pracy mogą stać się integralną częścią projektu. Przygotowuję sam dla siebie duże wyzwanie: połączenie w jedną narrację prac, które z założenia będą zupełnie różne.

Tytuł wystawy jest manifestem mojego podejścia do prowadzenia przestrzeni artystycznej. Świadomie romantycznego, może nawet infantylnego (choć tu pewnie dostałbym burę od Zuzy za tę infantylność), gdzie ekonomia i rozsądek oddają pole czystej przyjemności kształtowania tworu do dzielenia się sztuką. To celebracja niekonwencjonalnego podejścia do organizowania miejsca kultury i spotkań. To olbrzymia radość z nieustającego dorastania poprzez poznawanie nowych osób, charakterów, sposobów komunikacji, pracy.

Piszę ten tekst trochę na ostatnią chwilę. Dostałem już pierwsze prace. I zaczynam odczuwać wewnętrzne zmiękczenie. Myślę, że do 13 czerwca, do dnia wernisażu, ten stan będzie wzrastać i wzmacniać się. I choć sentymentalność może wydawać się cechą przynależną osobom dojrzałym, to wiem, że wciąż mamy w sobie duże pokłady nie-dorosłości. To ona pobudza naszą ciekawość, kreatywność i chęć działania.

Zrealizowano ze środków Miasta Gdańska w ramach Gdańskiego Stypendium Kulturalnego Fundusz Twórczy —— dziękujemy!

__________________

Grafik udostępniania wystawy:


__________________

Wydarzenie odbywa się w eskaem, miejscu działającym w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Tu powstają kulturalne kwadraty i pokazywana jest młoda sztuka.

Monika Drożyńska — Świat zszedł na bzy

wernisaż: 02.05.2025, godzina 19:00
wystawa: 03 — 31.05.2025
udostępnianie: zgodnie z grafikiem poniżej

„Świat zszedł na bzy” to tytuł indywidualnej wystawy artystki Moniki Drożyńskiej prezentowanej w Galerii-Pracowni eskaem. Aktywizm i interwencje artystyczne Drożyńskiej sa doskonałym komentarzem zarówno do aktualnych wydarzeń w kraju i na świecie, jak i tych, zakorzenionych w przeszłości. Artystka uważnie obserwuje i wsłuchuje się w dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość, prowadzi badania nad językiem osadzając je w kontekście historycznym i społeczno-politycznym, akcentuje między innymi wątki tożsamościowe, migracyjne, emigracyjne, uchodźcze. Ta codzienność jest zapisana haftem ręcznym.

Tkanina, choć z pozoru delikatna i krucha, staje się w twórczości Moniki Drożyńskiej medium do zobrazowania często zawiłych współzależności. Z jednej strony haftuje opowieści odnoszące się do traumatycznych doświadczeń bądź złożonych relacji, z drugiej z charakterystycznym dla siebie dystansem i poczuciem humoru komentuje codzienność.

Mimo niepokojącego wydźwięku tytułowej frazy „Świat zszedł na bzy” aktywizm Moniki Drożyńskiej jest wyraźnym śladem refleksji, oporu, jak również nadziei. Chodźmy na bzy!

kuratorka, Aleksandra Grzonkowska

Monika Drożyńska

Hafciara, artystka sztuk wizualnych, doktora sztuki, aktywistka. Laureatka Paszportu Polityki  2024. Skazana za haftowanie zagłówków w pociągach PKP.

Prekursorka technik hafciarskich w sztuce współczesnej i tkaniny w przestrzeni publicznej. Współpracowała z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Muzeum Współczesnym we Wrocławiu, Zachętą Narodową Galerią, Nomus-Nowym Muzeum Sztuki w Gdańsku, Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Prace w kolekcjach: Bunkra Sztuki, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Sztuki Współczesnej Mocak w Krakowie, Gdańskiej Kolekcji Sztuki Współczesnej, Muzeum Narodowego w Kijowie, Lentos w Austrii.

Grafik udostępniania wystawy:

Opis prac dostępnych na wystawie:

1_ Oddzielone, 2021

Symbol użyty we fladze przedstawia znany i często w historii Polski stosowany znak palców rozpostartych w geście Victorii, z zaznaczeniem odległości między nimi. Symbol oddaje frustrację i bezradność, w której znalazło się podczas pierwszego lockdownu wielu mieszkańców krajów na całym świecie.

2_ Żonglerka, 2022 

Każda piłka, którą żongler podrzuca, symbolizuje moment,
w którym Zachód legitymizował politykę Putina. W 2000 roku, gdy obrońcy praw człowieka alarmowali o brutalnych działaniach rosyjskiej armii w Czeczenii, Tony Blair odbył tajną wizytę w Moskwie, de facto udzielając Putinowi politycznego wsparcia. Wkrótce potem Putin objął władzę na kolejne dwie dekady. W 2001 roku George W. Bush spotkał się
z nim na szczycie w Słowenii, po czym zaprosił go do swojego
rancza w Teksasie – jakby chciał pokazać światu, że ufa
nowemu rosyjskiemu liderowi. W 2003 roku Putin został przyjęty przez królową Elżbietę II jako pierwszy przywódca Rosji od czasów carskich goszczony z takim splendorem w Wielkiej Brytanii. Trzy lata później Jacques Chirac uhonorował go najwyższym francuskim odznaczeniem – Legią Honorową.
Przykładów takich „gestów normalizacji” było więcej – i każdy
z nich wzmacniał wizerunek Putina na arenie międzynarodowej. Tak wyglądała polityczna żonglerka Zachodu, która z perspektywy czasu okazuje się niebezpieczną zabawą w legitymizowanie reżimu Putina. To mały wycinek. Było tego więcej.

3_ Ósemki-zęby mądrości, 2023 

W centrum pracy Ósemki – zęby mądrości znajduje się litera X, która powszechnie zagościła w języku polskim po 1989. roku. Mnie kojarzy się, ze sklepem Pewex, w którym z siostrą oglądałam niedostępne zabawki i słodycze.

W 1992 roku moi rodzice otworzyli zakład stomatologiczny Dentex, a w 2004 roku wyemigrowali do Wielkiej Brytanii. W 1995 roku widziałam w telewizji reklamę: „Mam na imię X. Wiem, czego chcę. Jak mi się chce pić, to piję Sprite’a”.

Na tkaninie haftuję także literę Alef, będącą pierwszą literą
alfabetu hebrajskiego, która oznacza nieskończony aspekt
boskości. W tej pracy symbolizuje ona nowy początek.

4_ Kto się bawi Monchhichi?, 2025

Kto się bawi Monchhichi? to tkanina dokumentująca spotkanie trzech osób w Nowym Jorku: Amerykanki, emigrantki z Austrii oraz przyjezdnej z Polski. Wraz z Austriaczką opowiadałyśmy Amerykance, czym jest słynna małpka Monchhichi. Rozmowę spuentowałam zdaniem: dziewczynki w Europie Zachodniej bawiły się Monchhichi, a dziewczynki w Europie Wschodniej marzyły o zabawie małpką Monchhichi.

5_ Mury, 2024

W 1987 roku Ronald Reagan powiedział do Gorbaczowa
o murze berlińskim: „Zburzcie ten mur!”. Z kolei zwolennicy Donalda Trumpa w 2016 roku skandowali: „Zbuduj ten mur!”. Od 2010 mur chiński zajmuje drugie miejsce w wyścigu o mur, ponieważ Chiny stają się drugą po USA gospodarką narodową na świecie. Język ekonomii używany na Wall Street jest hermetyczny i niezrozumiały, niedostępny dla zwykłego człowieka, podobnie jak średniowieczna łacina, która była językiem monarchii. W 1978 roku Jacek Kaczmarski napisał piosenkę Mury: Wyrwij murom zęby krat/ Zerwij kajdany, połam bat/
A mury runą, runą, runą/ I pogrzebią stary świat. Do 1971 roku dolar amerykański był „tak dobry jak złoto”, ponieważ był
wymienialny na ten kruszec.

Tak zwany parytet złota został zawieszony przez Richarda Nixona, co oznacza, że banki centralne zostały pozbawione wszelkich ograniczeń dotyczących produkcji i drukowania
pieniędzy.

6_ Myśli srebrne i złote, od 2015

Seria liczy ponad 300 haftowanych tkanin, które są dokumentacją wandalizmu z murów, transparentów z manifestacji, fragmentów rozmów podsłuchanych w tramwaju, wypowiedzipolityków czy sloganów reklamowych oraz własnych tekstów artystki.

7_ Animacje:

OKruszynka, 2021, animacja (haft: Monika Drożyńska, autor: Jan Moszumański), 0:40 min

Jota złośnica, 2023, animacja (haft: Monika Drożyńska, animacja: Jan Moszumański), 2 min

Cold is no gold, 2022, animacja (haft: Monika Drożyńska, animacja: Jan Moszumański), 0:53 min

american dream is dream, 2022, animacja (haft: Monika Drożyńska, animacja: Jan Moszumański), 0:54 min

🔴 Wystawę dofinansowano ze środków Miasta Gdańska — dziękujemy!

zuza dolega — nieobecność usprawiedliwiona

wernisaż: 28.03.2025, godzina 19:00
wystawa: 29.03 — 19.04.2025
udostępnianie: 
czwartki, piątki — 17:00 – 19:30, soboty — 13:00 – 18:00 (lub po umówieniu telefonicznym)

Jak na osobę będącą w nieustannym ruchu, Zuza Dolega wybrała sobie zaskakująco trwałe i ostateczne medium: ogień. Medium, które nie cofa się, nie zapętla i nie powątpiewa. Wspólnie pracują na napięciach pomiędzy zewnętrzną koniecznością a wewnętrzną potrzebą.

Wystawą w eskaem Zuza usprawiedliwia swoją nieobecność w miejscach i momentach zobowiązań. Odsłania i opisuje to, co dzieje się, kiedy znika z publicznego, towarzyskiego życia. Mówi o skorupie, którą hoduje dla wzmocnienia i samoregulacji, a która dojrzewa w dystansie i skupieniu. Jako artystka rozwija się nieustannie, sięgając do następnych warstw, wybierając kolejne materie. Ze słowa, które oplata się wokół umowności i konceptów, przechodzi do solidnego drewna. Do tego, co pochwycić można dłonią, nie tylko intelektem i emocją.

Obecność i jej brak Zuza opowiada niekiedy w sposób bezpośredni. Prowadzi patrzących przez miejsca po wypalonych słowach i znaczeniach. Tym razem wydobywa na wierzch również to, co do tej pory służyło jej za podkład dla poezji zaciemniania, rzecz towarzyszącą. Bierze efekt uboczny i odczytuje go na nowo.

Prace Zuzy są jak odciski. Możemy podążać za biegnącą artystką, wypatrywać jej śladów. Ale pozwólmy jej umykać, bywać. To z przestrzeni pomiędzy, przestrzeni nie-obecności, szczelin pochodzi jej siła. 

Aneta Lehmann

Zuzanna Seweryna Dolega (Zuza Dolega) – ur. w 1990 roku w Gdyni, gdzie mieszka i tworzy w dziedzinie sztuk wizualnych. Zajmuje się pirografią, rysunkiem, kolażem, poezją konkretną, instalacjami artystycznymi, tkaniną i projekcjami analogowymi.

Od 2012 roku specjalizuje się w technice pirografii, którą łączy zawsze ze sztuką papieru, tkaniną artystyczną, instalacjami typu site specific dla miejsca i ludzi, wykorzystującymi światło i grę cieni. Tworzy również monumentalne instalacje-wycinanki, kolaże, dzieła w duchu asemic writing, blackout i redacted poetry. W poszukiwaniach twórczych zajmują ją także zagadnienia z dziedzin takich jak neuroestetyka i synestezja w sztuce.

Absolwentka Wydziału Malarstwa ASP w Gdańsku. Adiunkta i asystentka w Pracowni Rysunku Studyjnego, Pracowni Rysunku Koncepcyjnego i Pracowni Rysunku Narracyjnego. Wykładowczyni i twórczyni autorskiego warsztatu kolażu na Wydziale Malarstwa ASP w Gdańsku. Prowadząca zajęcia na podyplomowych studiach Arteterapii w Gdańsku. W 2022 uzyskała tytuł doktory sztuk pięknych za pracę doktorską „Czuły czytnik rzeczywistości. W poszukiwaniu współodczuwania”.

Uczestniczka wielu wystaw i projektów artystyczno-badawczych o zasięgu krajowym i międzynarodowym. Jej prace były prezentowane i znajdują się w kolekcjach między innymi w: Polsce, Niemczech, Danii, Macedonii, Turcji, Tunezji, Japonii, Chinach, Australii, Argentynie, Ekwadorze. Członkini prestiżowego, międzynarodowego stowarzyszenia IAPMA. Laureatka stypendiów i nagród, w tym Nagrody Miasta Gdańska dla Młodych Twórców w Dziedzinie Kultury za rok 2020. Prowadząca warsztaty, prelekcje, wykłady z dziedziny kolażu, współpracując z ośrodkami kultury i sztuki, między innymi: GAK Plama, Gdańska Galeria Miejska, Halo Kultura, ASP w Gdańsku, Wikimedia Polska, Dom Spotkań z Historią, FINA, Dom Kultury Praga.

Artystka reprezentowana przez Molski Gallery, Poznań.

W wolnym czasie – biega, głaszcze psy i czyta (kolejność dowolna).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zuzanna_Dolega

Instagram.com/zuza.dolega/

Basia Bańda — Upał

wernisaż: 21.02.2025, godzina 19:30
wystawa: 22.02 — 15.03.2025
udostępnianie: 
czwartki, piątki — 17:00 – 19:30, soboty — 13:00 – 18:00 (lub po umówieniu telefonicznym)

Upał to przedziwny stan zawieszenia. Gdy temperatura gwałtownie wzrasta, ulice pustoszeją, ruch zamiera, a powietrze wibruje i parzy. Wysoka temperatura odbiera możliwość działania. Możemy tylko być – zawieszeni w przestrzeni i czasie.

Prezentowane na wystawie prace Basi Bańdy powstawały w trakcie i po jej pobycie w wyjątkowo gorącej Prowansji. Poranki rozbrzmiewały ogłuszającymi dźwiękami cykad, których rytm artystka próbowała przełożyć na rysunki – uchwycić dźwięk w wizualnej formie, zatrzymać jego pulsowanie.

Po powrocie Bańda stworzyła serię niewielkich, owalnych obrazów, w których wyhaftowane na płótnach linie w ciepłych, hipnotyzujących kolorach odtwarzają nieustannie brzmiący w pamięci dźwięk cykad. Hafty pojawiają się także w innych pracach, gdzie abstrakcyjna forma pozwala oddać istotę upału – jego organiczny, niemal namacalny charakter.

Podczas pobytu w Mollans-sur-Ouvèze codzienne, poranne sesje malowania akwarel były dla artystki próbą uchwycenia upału – zanim jeszcze stał się obezwładniający. Wysoka temperatura niesie ze sobą nie tylko rozleniwienie, ale i intensywną świadomość ciała. To momenty, w których zapach potu, przyspieszony oddech, pragnienie i ulga gdy znajdziemy się w cieniu stają się wyostrzone. Ten stan odzwierciedla obraz „W górę i w dół”, podczas gdy „Godzina” opowiada o bezsenności, kiedy nocne powietrze wciąż jest zbyt gorące, by zasnąć.

Specjalnie na wystawę powstał również obiekt (współpraca Tomasz Relewicz) inspirowany tajemniczą formą napotkaną przez Bańdę podczas jednej z pieszych wędrówek w okolicach Mollans. Pierwsze zetknięcie z nią od razu nasunęło myśl o rzeźbie, która idealnie odda atmosferę upału – jego bezruch, ciężar i intensywność.

Wystawa nie jest jednak jedynie zapisem doświadczenia gorąca. To także opowieść o tęsknocie za słońcem i pragnieniu kolejnej podróży – takiej, która ponownie poprowadzi w stronę upału.

Basia Bańda ur.1980 w Zie­lo­nej Górze. W latach 2001-2006 studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. W 2018 zdobyła tytuł doktora na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Od 2008 pracuje w Instytucie Sztuk Wizualnych, na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Zielonogórskiego. Współpracuje z Fundacją Salony w Zielonej Górze. Mieszka i pracuje w Zielonej Gorze.
Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, kolażem,obiektem oraz działaniami w przestrzeni publicznej.

👁️‍🗨️ patroni medialni:
🔴 Notes Na 6 Tygodni
🔴 teraz! Gdański Przewodnik Kulturalny

__________________
Wydarzenie odbędzie się w eskaem, miejscu działającym w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Tu powstają kulturalne kwadraty i pokazywana jest młoda sztuka.

Miejsce przeklęte, miejsce piękne — Agnieszka Nagórska, Krzesimir Jagiełło

wernisaż: 17.01.2025, piątek, 19:00
wystawa: 18.01—08.02.2025
udostępnianie: czwartek-piątek: 17:00—19:30, sobota: 15:00—18:00

Wystawa „Miejsce przeklęte, miejsce piękne” to spotkanie dwóch artystycznych perspektyw, które eksplorują krajobrazy postoczniowe – przestrzeń pełną sprzeczności, napięć i historii. Agnieszka Nagórska i Krzesimir Jagiełło w swoich niezależnych praktykach od lat zgłębiają transformacje tego wyjątkowego obszaru, oddając hołd jego materialnemu dziedzictwu i jednocześnie kwestionując współczesne narracje na jego temat.

Dla Nagórskiej stocznia to miejsce inspiracji – zanikająca spuścizna przemysłowa, którą artystka utrwala poprzez malarstwo, ukazując piękno przemijających form i ich wpływ na tożsamość miasta. Jagiełło z kolei traktuje postocznię jako przestrzeń przeklętą – uwikłaną w chaos neoliberalnych przemian, który zatrzymuje ją w stanie ciągłego kryzysu. Jego rysunki i sitodruki dokumentują surową architekturę, a odnajdywane wciąż artefakty stają się świadectwami tej trwającej stagnacji.

Razem kreują wielowarstwową i różnorodną opowieść o miejscu, które jest jednocześnie świadkiem przeszłości i wyzwaniem dla przyszłości – miejscem przeklętym, a zarazem pięknym.

〰️
Agnieszka Nagórska NAGU (ur. 1984), artystka wizualna. Zajmuje się malarstwem i grafiką użytkową. Absolwentka gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, dyplom z malarstwa zdobyła w 2011 r. Artystka, konsekwentnie od ukończenia studiów do dziś, porusza się w temacie postocznowym. Utrwala zanikające dziedzictwo Stoczni Gdańskiej, która jest dla niej nieustającą inspirację pomimo zachodzących zmian.

〰️
Krzesimir Jagiełło (ur. 1986 w Elblągu) to twórca skupiony na dokumentowaniu architektury terenów postoczniowych poprzez rysunki i sitodruki. Jego praktyka obejmuje także kolekcjonowanie artefaktów znalezionych w tych przestrzeniach, odzwierciedlając fascynację zanikającym dziedzictwem.

________
Wystawa odbywa się w eskaem, miejscu działającym w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Tu powstają kulturalne kwadraty i pokazywana jest sztuka.

rzecz o miejscu | kwarciak, lehmann, rajewska, sadłowska

wernisaż: 13.12.2024, piątek, 19:00
wystawa: 14.12.2024—11.01.2025
udostępnianie: czwartki i piątki — 17:00-19:30, soboty — 15:00-18:00

artystki: Jolanta Kwarciak, Martyna Rajewska, Magdalena Sadłowska
kuratorka, autorka form tekstowych: Aneta Lehmann

projekt wystawy: Jolanta Kwarciak, Martyna Rajewska (NeON studio)
identyfikacja graficzna: Michał Pecko 
nieocenione wsparcie: Marek Rogala

W świecie sztuki miejsce służy przedmiotom i przekazowi. Staje się dla nich tłem, oparciem, fundamentem, płaszczyzną. Wystawa „rzecz o miejscu” odwraca ten porządek i przekierowuje uwagę. Z nawarstwień, ruchów i śladów po wystawach-poprzedniczkach konstruuje opowieść o indywidualnym doświadczeniu przestrzeni architektonicznej. O doświadczeniu galerii eskaem ‒ jej wnętrza, jej materialności.

W ciągu kilku ostatnich miesięcy odwiedzałyśmy eskaem z miarką i dalmierzem. Dokumentowałyśmy wystawy i sprawdzałyśmy, w jaki sposób zbudowały swoją relację z miejscem: gdzie przystanął obiekt, co i w jaki sposób zawisło, jak aranżacja ukształtowała sobie wnętrze. Zmierzyłyśmy odległości od podłogi i sufitu, od ściany, od przedmiotu do przedmiotu. Zinwentaryzowałyśmy nawet punkty montażowe. Wszystko po to, by zbadać i opowiedzieć fragment materialnej historii galerii eskaem.

Działaniem projektowym, artystycznym i językowym zadajemy pytania o istotę miejsca. Miejsca, które gości i służy ‒ komuś, czemuś. Niknie w tle i jako tło. Czym jest? Jakie jest? W jaki sposób odgrywa swoją rolę? Ile jest w stanie przyjąć?

Na wystawie odnajdziecie ślady: Michała Algebry („Celebracja porażki”), Julii Woronowicz („Pięć świec, siedem czarek”), Aliny Mielnik („Co robić, jak nie rozmyślać?”), Marty Wiślińskiej-Sobczyńskiej i Rafała Stempczyńskiego („Radykalny optymizm”), Ani Witkowskiej („Brzydkie uszy”) oraz Michała Pecko („With a scream he rushed forward”).

„rzecz o miejscu” to nie tylko kolejna wystawa w eskaem. To ukłon w stronę konceptu, który od pięciu lat nadaje temu miejscu tożsamość. Oraz osoby, która je tworzy.

___ 

BIOGRAMY

Jolanta Kwarciak
Adiunkt w Katedrze Architektury na Wydziale Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej. Ukończyła z wyróżnieniem studia magisterskie na ASP w Gdańsku na kierunku Architektura Wnętrz (promotor prof. Jacek Dominiczak). W 2024 roku obroniła doktorat poświęcony architekturze post-militarnej oraz jej percepcji. Autorka i współautorka licznych projektów z zakresu architektury wnętrz i wystawiennictwa m.in. Wydziału Zabaw w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. W latach 2013-2015 była asystentką projektów artystycznych Katarzyny Krakowiak. Wraz z Martyną Rajewską współtworzy kolektyw NeON, pracując nad projektami z dziedziny architektury/architektury wnętrz i wystawiennictwa.

Aneta Lehmann
Z wykształcenia kulturoznawczyni, architektka wnętrz i gedanistka. W praktyce skupia się przede wszystkim na edukacji architektonicznej oraz badaniach miejskiej tkanki. Asystentka w Pracowni Architektury Miasta w gdańskiej ASP. Uczestniczka polskich i międzynarodowych projektów, w tym Exercising Modernity, TEORIA, UrbCultural Planning. Od 2011 roku współpracuje z trójmiejskimi instytucjami kultury. Obecnie w Centrum Designu Gdynia odpowiada m.in. za program Gdynia Design Days. Jako kuratorka współtworzy festiwal Open House Gdańsk. Kocha Bałtyk, szczególnie zimą.

Martyna Rajewska
Architektka, współtwórczyni kolektywu NeON, zajmującego się projektami z dziedziny architektury/architektury wnętrz i wystawiennictwa. Asystentka w Pracowni Projektowania Wnętrz Miejskich na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Studiowała na kierunku Social Design na Design Academy Eindhoven. Pracowała w pracowniach architektonicznych w Hiszpanii, Portugalii i Holandii, współpracowała z Inside Outside – Petra Blaisse przy projektach takich jak: retrospektywna wystawy biura dla GTA Zurich i na Triennale di Milano, projekcie biblioteki LocHal w Tilburgu czy Mingei Museum w San Diego. Zajmuje się performatywną stroną architektury i jej pozycją w codziennych rytmach użytkowników. 

Magdalena Sadłowska
Asystentka na Wydziale Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej. W swojej pracy artystycznej wykorzystuje zróżnicowane media: malarstwo, rysunek, obiekt, instalację. W latach 2016-2021 rezydowała w Kolonii Artystów-Dolne Miasto w Gdańsku. Laureatka stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Brała udział w licznych wystawach i przeglądach sztuki, m.in. indywidualnych: “Nowe kroje” (Krupa Gallery, Wrocław), “Easy steps to safe” (LKW Gallery, Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, Gdańsk), “Ćwiczka-ćwicząca” (Kolonia Artystów-Dolne Miasto, Gdańsk) oraz zbiorowych: “ŚLAD” (Fabryka Sztuki w Łodzi), Triennale Rysunku (BWA Wrocław), Gdańskie Biennale Sztuki (Gdańska Galeria Miejska). W ogólnopolskim Konkursie Malarstwa im. W. Fangora w Gdańsku uzyskała Nagrodę Dziekana Wydziału Malarstwa.

___ 
Grafik udostępniania wystawy:

___ 

Wystawa odbywa się w eskaem, miejscu działającym w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Tu powstają kulturalne kwadraty i pokazywana jest młoda sztuka.

Projekt rzecz o miejscu zrealizowano ze środków Miasta Gdańska oraz Wydziału Architektury Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku w ramach funduszu badawczego.

Michał Algerba — Celebracja porażki

wernisaż: 08.11.2024, piątek, 19:00
wystawa: 9.11—7.12.2024
udostępnianie: czwartki i piątki – 17:00 — 19:30 / soboty – 15:00 — 18:00

kurator, tekst: Marek Rogala
identyfikacja graficzna: Michał Pecko

„Możliwe, że przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją jednocześnie. Jeśli to prawda, każde istnienie traci możliwość przemiany swojego doświadczenia życia, a nieszczęście jest niejako nieuniknione. Uważam to za niezwykle oburzające. Czy nie trzymamy się wszyscy życia, wierząc w możliwą zmianę?” 

Słowa Michała Algebry, stanowią punkt wyjścia wystawy, dotykają egzystencjalnego paradoksu i konfliktu między czasem a pragnieniem zmiany.

W pracach Algebry widzimy zmagania bohaterów uwikłanych w nieskończone cykle prób, błędów i upadków – współczesnych Syzyfów, obarczonych wyzwaniem poszukiwania sensu. Artysta, zainspirowany osobistą historią ojca i wspomnieniem pośrednio zatrzymanym w cykliczności pracy, prowadzi widza przez przestrzeń niepełnych zdań, przerwanych gestów. Obrazy i obiekty budują narrację opartą na procesach: z jednej strony przemijania, z drugiej niegasnącej nadziei na zmianę.

To opowieść o nieuchronnym zbliżeniu się do granic fizyczności, pamięci, ambicji, a także o wyczerpującym procesie, który nie prowadzi do żadnej oczywistej kulminacji – a jednak nie zatrzymuje się ani na chwilę. W ten sposób Michał Algebra oddaje w swoich pracach napięcie pomiędzy aktem tworzenia a trudem przetrwania; między wiarą w przyszłość a poczuciem utknięcia w nieskończoności teraźniejszości.

Jego wizja przypomina, że mimo przeciwności i poczucia bezcelowości, to właśnie w akcie trwania tkwi może najgłębszy, ludzki sens – wybór, aby dalej nieść swój ciężar, nawet gdy rezultat jest niepewny.

〰️

Michał Algebra, urodzony w 1989 roku w Rzeszowie jako Michał Szymończyk. Absolwent Akademii Morskiej w Gdyni o specjalności Elektronika Morska. W czasie rejsu na Polską Bazę Polarną Hornsund odkrył medium fotograficzne i niezrealizowaną wcześniej wrażliwość. Jedna z jego fotografii była prezentowana na orbicie Ziemi w ramach wystawy Portraits of Humanity w 2020 roku. Dwukrotny stypendysta kulturalny Miasta Gdańska, aktualnie fotografia jest dla niego tylko umowną nazwą na funkcjonowanie w przestrzeni wizualnej.

Praca artystyczna została zrealizowana dzięki Stypendium Kulturalnemu Miasta Gdańska.

________

Grafik udostępniania wystawy:

________
Wystawa odbywa się w eskaem, miejscu działającym w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Tu powstają kulturalne kwadraty i pokazywana jest młoda sztuka.

🔴 Tę wystawę dofinansowano ze środków Miasta Gdańska. Dziękujemy! 

Julia Woronowicz — Pięć świec, siedem czarek

wernisaż: 04.10.2024, piątek, 19:00
wystawa: 05—26.10.2024
udostępnianie: czwartki, piątki — 17:00 – 19:30, soboty — 13:00 – 18:00 (lub po umówieniu telefonicznym)

kurator: Natan Kryszk
teksty kuratorskie: Zuza Wesołowska

Julia Woronowicz uważa się za kronikarkę innej wersji historii niż ta, którą można znaleźć w podręcznikach. Eksploruje i kreuje mitologię od prehistorii, przez współczesność, po przyszłość. Tworzy nowe narracje — kobiece, dziewczęce, queerowe, ale także botaniczne, zwierzęce, obejmujące zjawiska i rzeczy. Poprzez różne formy wizualizacji: malarstwo, rzeźbę, performance (jako Pola Nuda), stają się one czasem podobnie prawdziwe do tych, do których nas już przyzwyczajono.

Wystawa w eskaem będzie dotykać tematu ucztujących kobiet i zostanie poświęcona, zupełnie zapomnianej XIX-wiecznej antropolożce, Teresie Palomie Zgubie.

________
Wystawa odbywa się w eskaem, miejscu działającym w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Tu powstają kulturalne kwadraty i pokazywana jest młoda sztuka.

Tę wystawę dofinansowano ze środków Miasta Gdańska. Dziękujemy!

Alina Mielnik — Co robić, jak nie rozmyślać? 

kuratorka: Alicja Jelińska

wernisaż: 07.09.2024, podczas rajdu Undergdańsk, orientacyjna godzina 18:30
wystawa: 7—28.09.2024
udostępnianie: czwartki, piątki — 17:00 – 19:30, soboty — 13:00 – 18:00 (lub po umówieniu telefonicznym)

Alinka ma ukrytą moc. Uważnie obserwuje przestrzeń dookoła siebie i rejestruje ją przy użyciu kartki i pióra. W dobie cyfrowej dominacji, jej praktyka rysowania staje się aktem kontemplacji, oporem wobec pośpiechu i powierzchowności współczesnego świata.

Jej twórczość to nie tylko ilustracje otaczającej rzeczywistości, ale także głęboka refleksja nad wewnętrznymi przeżyciami. Alinka rysuje, aby dobrze myśleć, albo nie myśleć wcale. Poprzez swoje prace bada naturę pamięci, emocji i osobistej transformacji. Każdy rysunek to fragment większej opowieści, rejestr myśli, który pomaga artystce radzić sobie ze stratą lub zmianą. Jej prace można czytać jak intymne dzienniki, które pozwalają nam zbliżyć się do jej osobistych doświadczeń, a codzienną praktykę zapisywania obserwacji jako formę medytacji. Na wystawie w Eskaem przedstawi nowe prace na tkaninie. 

Alina Mielnik @alinka_pralinka

Osoba twórcza, czerpiąca satysfakcję z trwania w stanie kreatywnego przepływu. Ma głęboką potrzebę doświadczania piękna, szuka go w świecie i realizuje potrzebę chwytania go w najprzyjemniejszą dla niej formę – rysunek. Z rysunku wynikają pozostałe obszary jej eksploracji, na ten moment: ilustracja, grafika, tatuaż. Obecnie ma przyjemność być asystentką dr Agaty Królak w Pracowni Ilustracji ASP w Gdańsku oraz tatuatorką w Zwidy Pracownia.

Alicja Jelińska @ja.alicja

Urodzona w latach 90. Tworzy autorskie projekty kulturalne w trójmieście od ponad 10 lat, w których testuje sprawczość sztuki i szuka sytuacji spotkania. Ma dyplom z UJ, UG i ASP. Jeśli miałaby mieć tatuaż, to zrobiłaby go właśnie u Alinki.

Radykalny optymizm — Marta Wiślińska-Sobczyńska & Rafał Stempczyński

wernisaż: 10.08.2024, sobota, godz. 18:00
wystawa: 10—24.08.2024
udostępnianie: informacje wkrótce

Ochroną przed tym, co globalne i przytłaczające, wydaje się być to, co lokalne, osobiste i przynoszące pokój. Marta Wiślińska-Sobczyńska i Rafał Stempczyński szukają źródeł optymizmu w dwóch z pozoru różnych sferach. Ale czy rzeczywiście?

Marta odnajduje swoją nadzieję w wyobraźni – nieposkromionej, wolnej, pozwalającej się wymknąć oczekiwaniom, schematom i rutynie. Niczym postać z jednego ze swoich obrazów, artystka jest ciągle w biegu. Nie wydaje się to jednak ucieczką, ale poszukiwaniem tego, co jeszcze nieodkryte, próbą uchwycenia ulatujących emocji i przeżyć. Do tego samego zaprasza nas jej twórczość. Pytanie, czy nadążymy za fantazją autorki, pozostaje otwarte.

Rafał zdaje się czerpać swój optymizm z najbliższej rzeczywistości i z relacji – tych najgłębszych i najbardziej prawdziwych. Prezentowane na wystawie portrety, realistyczne w formie, przekraczają granice materii. Z namalowanych z dbałością o detale postaci bije ukryte życie, a ciepłe i miękkie światło wylewa się na zewnątrz, łącząc nas z autorem w emocjach, które towarzyszyły mu podczas malowania.

„Radykalnego optymizmu” możemy szukać w świecie wyobraźni i w tym, co nam najbliższe, zwłaszcza w relacjach, które stanowią o istocie naszej rzeczywistości. Ale czy nie jest to jednym i tym samym? Czy fantazja, przeżyta i doświadczona, nie staje się realna? A to, co nazywamy realnym, czy nie jest jedynie naszą osobistą fantazją na temat świata, który nas otacza, a któremu próbujemy nadać jakiś sens?

Szymon Król

Anna Witkowska — Brzydkie uszy

wernisaż: 12.07.2024, piątek, godz. 19:00
wystawa: 12—28.07.2024
udostępnianie: czwartki, piątki — 17:00 – 19:30, soboty, niedziele — 13:00 – 17:00
(lub po umówieniu telefonicznym)

What is love?
Oh, baby, don’t hurt me
Don’t hurt me, no more
What is love?
Oh, baby, don’t hurt me
Don’t hurt me, no more

Woah-woah-woah-woah
Oh-woah-woah, uh-huh
Woah-woah-woah-woah
Oh-woah-woah, uh-huh

Temat uszu przewija się w rodzinie Ani Witkowskiej od dawna, kiedy jej starsza siostra z problemem odstających uszu poszła pod nóż. Operacja plastyczna się nie udała i uszy znów zaczęły odstawać. Naginanie się do schematów, kosztem bólu, ulepszanie siebie, żeby wydostać się z krzywdzącej społecznej stygmatyzacji – czy rzeczywiście nasze zadowolenie z siebie zależy od opinii z zewnątrz? 

„Pamiętam z dzieciństwa swój smutek i rozczarowanie bezwzględnością świata.”

Ania Witkowska ciągnie za ucho samą siebie. Drakońska dyscyplina zawodowa, typowa dla kobiet umiejętność multitaskingu, opanowana do perfekcji. Matka – artystka jest boginią Kali, której może wyrosnąć dowolna ilość rąk, a w nich: łyżka zmierzająca do buzi dziecka, chustka, która otrze pot z czoła i gile, test ciążowy, dokument o niekaralności. 

Leitmotivem wystawy będzie szalik cytujący hit „What is love?” z repetytywnie utkanym wątkiem i osnową „don’t hurt me, no more”. Zgrzebny i szary, połowiczna otulina lub uszczelka, która może symbolizować kryzys w kibicowaniu samej sobie, wyczerpaną energię, której zabrakło na „self love”. Igły do akupunktury wbijane w ciało, żeby uleczyć duszę, żylaki, które rozchodzą się po ciele, jak dopływy rzeki – matki wszystkich rzek, naiwne hasła z etykiet ziołowej herbaty – obiecanki pisanej białym wierszem hochsztaplera. Pada na pysk i się podnosi – matka wszystkich perpetuum mobile w staniku – żaglu podtrzymującym wyssane piersi znika za horyzontem zdrowego rozsądku.  

Ania Witkowska łączy się we współodczuwaniu z podobnymi sobie próbując znaleźć oparcie w bólu i zalążek idei nowej wspólnoty. Pójdźmy za Witkowską. Ona wie, jak wycisnąć z życia wszystko co się da, nachapać się wrażeń na zapas. A potem to wszystko, jak ptasia matka,  oddaje nam pod postacią sałatki z majonezem z łez.  Wystawa jest poszerzeniem zainicjowanych wątków z wystawy „Maciora. O świni, która nauczyła się latać” / TRAFO 2023 bazujących na autorefleksji i osobistych doświadczeniach artystki. 

Diana Lenart


Ania Witkowska (1987)

Artystka wizualna, graficzka, okazjonalna kuratorka, współtworząca kolektywy. Profesora w Akademii Sztuki w Szczecinie, kierunek Komunikacji Wizualnej i UX oraz Sztuki Piękne i Konserwacja Dzieł Sztuki. Ukończyła gdańską Akademię Sztuk Pięknych na kierunku Grafiki i malarstwa (2003).

W swojej praktyce nie podlega jednej prostej definicji. Najczęściej czerpie z otaczającej rzeczywistości, używając narzędzi krytycznych, wpisuje się w nurt nowego dokumentalizmu. Jednocześnie sięga po realizm magiczny czy surrealizm. Stosuje strategię trickstera. Używa w pracy różnych mediów – fotografii, instalacji czy wideo.

Jej projekty często mają syntetyczny, graficzny charakter, wprowadza do nich elementy tekstu. Wczesne realizacje miały charakter designerskiego piractwa, reklamowej poetyki o wymiarze egzystencjalnym (piktogramy, murale, lightbox’y). Jej prace cechuje przewrotność. Sampling rzeczywistości zawiera dużą dawkę ironii i pesymizmu. Niedosłowne strach czy śmierć to częsty motyw jej twórczości (filmy „Treasure”, „Taki pejzaż”, „Czarna woda”, instalacja „Czarna chmura”, „Tratwa”, seria schronień „Temp” czy „Give me a Shelter”). Wszechogarniające poczucie pustki jednak nie przygnębia.

Znaczna część jej obecnej działalności związana jest z praktykami kolektywnymi, których celem jest wypracowanie horyzontalnych i heterarchicznych metod funkcjonowania. Współtworzy wraz z innymi osobami opiekuńczym Plenum Osób Opiekujących Się. Kolektyw ma charakter samokształceniowy i wspierający. Plenum prezentowało swoje dokonania w ramach 7. Biennale Sztuki Gdańskiej w GGM w Gdańsku (2023), gdzie zdobyło nagrodę główną. Wzięło udział w Seminarium Feministycznym „Troska” (Lokal 30) czy w Meminarium w MSN w Warszawie. Cyklicznie wydaje ziny, których Ania jest współredaktorką oraz autorką szaty graficznej. Każdy jest dedykowany konkretnemu zagadnieniu, jak ekonomia pracy opiekuńczej czy dobrostan.

Wcześniej prowadziła grupę Znajomi znad morza (kolektyw studencki, reaktywowany w 2015). W 2016 we Wrocławiu wraz z kolektywem kuratorskim All Inclusive prezentowała prace 98 Artystek/-tów z Trójmiasta w ramach projektu Znajomi znad morza WRO. W 2017 ukazała się publikacja „Znajomi znad morza”, dotycząca samoorganizacji artystycznej oraz działalności kolektywnej w Trójmieście 2002—2016, której Ania jest współredaktorką oraz projektantką.

Z Alicją Karską współtworzy (od 2021) artystyczno-rzemieślniczy projekt Szare Wrony, zajmujący się autorskim upcyclingiem odzieży wełnianej w duchu ekonomii cyrkularnej. Poprzez powtórne użycie i kreatywne prace naprawcze dziewczyny próbują przedefiniować strategie konsumenckich wyborów, z uwagi na nieuchronną katastrofę klimatyczną. Szare Wrony prezentowały się w ramach Gdynia Design Days (2023) czy w Łódzkim Centrum Dizajnu.

Równolegle od ponad dwudziestu lat Ania bardzo intensywnie pracuje na polu graficznym, kooperując głównie z osobami artystycznymi wizualnymi i dźwiękowymi oraz instytucjami kultury czy NGO. Jest autorka identyfikacji wizualnej NOMUS-u w Gdańsku, katalogu kolekcji oraz serii wydawniczej. Zaprojektowała kilkadziesiąt monografii artystycznych. Współpracuje z wydawnictwem Części Proste oraz słowo/obraz/terytoria.

Jej prace znajdują się w kolekcjach Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta”, NOMUS MNG w Gdańsku, w Muzeum Dolnośląskim oraz u kolekcjonerów prywatnych.

https://secondaryarchive.org/artists/ania-witkowska/

IG: Fontanna78

IG: ania_witkowska_art

https://plenumofcare.tumblr.com

https://www.instagram.com/plenum_meminarium

https://www.instagram.com/szare_wrony/


Zrealizowano ze środków Miasta Gdańska w ramach Gdańskiego Stypendium Kulturalnego Fundusz Twórczy

Wsparcie medialne: Notes Na 6 Tygodni, Mint Magazine, Prestiż Magazyn Trójmiejski, Magazyn Szum, trojmiasto.pl