Monika Misztal — Jestem po wszystkich upadkach

wernisaż: 5.04.2024, piątek, godz. 19:00
wystawa: 6-28.04.2024
udostępnianie: czwartki, piątki — 17:00 – 19:30, soboty, niedziele — 13:00 – 17:00 (lub po umówieniu telefonicznym)

Monika Misztal maluje w napięciu, jakby ukończenie każdego obrazu było kwestią niecierpiącą zwłoki. Jest wyrafinowaną brutalistką i wybitną kolorystką, ale partia, którą rozgrywa na płótnach, toczy się o wyższą stawkę niż popis kunsztu. Dla Misztal malowanie jest projektem egzystencjalnym – strategią przetrwania i podnoszenia się upadków, które przynosi życie. 

Ulubionym gatunkiem artystki jest portret – zamknięty w ciasnym kadrze, rozsadzanym przez kontrastowe zestawienia barw, ekspresyjne pociągnięcia pędzla, wizerunki kreślone mocnym konturem; u Misztal droga do dramatu prowadzi przez przerysowanie i groteskę. 

Na wystawę w Eskaem artystka namalowała serię nowych obrazów. Na niektórych z nich farba olejna wciąż jeszcze nie wyschła do końca. Niektóre z nich są wciąż jeszcze w procesie; zamysł widoczny jest już wyraźnie, forma pozostaje otwarta. Najstarsza praca na wystawie „Ja, mama i pudel” pochodzi z kolei z 2010 roku; artystka stworzyła ten obraz jeszcze podczas studiów na krakowskiej ASP. 

Powracającym motywem, zarówno w starszych jak i nowych pracach zgromadzonych na wystawie jest postać siedzącej kobiety. 

Czy jest nią sama Monika Misztal? 

Na początku procesu twórczego artystka wykorzystuje zdjęcia znalezione w książkach, ilustrowanych magazynach (nie wyłączając pornograficznych), w internecie. Potem przejmuje te wizerunki i zmienia je we własne; formalnych autoportretów w jej twórczości jest niewiele, ale w pewnym sensie każdy obraz Misztal jest autoportretem. Jeden z nich, ukończony tuż przed otwarciem wystawy, artystka namalowała na podstawie kadru z nakręconego w 1928 roku filmu „Męczeństwo Joanny d’Arc” Carla Theodora Dreyera.  

Temat siedzącej postaci ma w sztuce długą tradycję. Podobnie jest z samym motywem krzesła. W muzeum wyobraźni jest miejsce na obszerną wystawę poświęconą historii i znaczeniom tego mebla w sztuce. Na takiej wystawie mogłoby się znaleźć puste krzesło namalowane przez van Gogha, konceptualne krzesło Josepha Kossutha, gigantyczne składane krzesło Tadeusza Kantora, a także te, na których sadzali swoich modeli Lucian Freud, Alice Neel czy David Hockney. W obliczu prac Moniki Misztal pierwsze skojarzenia biegną jednak w stronę Andrzeja Wróblewskiego. Z autorem „Ukrzesłowień” dzieli artystkę płeć i kilka pokoleń, nie mówiąc o kontekście historycznym, a jednak oboje łączy szczególny rodzaj pokrewieństwa malarskiej wrażliwości, a także dramatyczny sposób przeżywania codzienności, czy, należałoby raczej powiedzieć, przenikliwe i bezkompromisowe rozpoznanie dramatyzmu wpisanego w codzienność.

Zbiór przedstawień siedzących kobiet, Monika uzupełnia o portret pustego krzesła. Mogłaby na nim zasiąść każda z bohaterek pozostałych obrazów. Każda z nich mogła z niego wstać. Zająć na nim miejsce może wyobraźnia osoby patrzącej. To mebel ogrodowy z PCV odlewany z jednej formy; być może najpopularniejsze krzesło zglobalizowanego świata. Jedno z wielu; i jednocześnie niepowtarzalne, wydobyte spośród podobnych sobie spojrzeniem artystki i podążającymi za nim spojrzeniami oglądających obraz i szukających jego znaczenia.    

Czy krzesło z obrazu Moniki należy czytać jako metafory – na przykład figury depresji, czy społecznych struktur, w które wtłoczone są nasze ciała? Artystka nie dostarcza gotowych odpowiedzi na tak postawione pytania, zamiast nich oferuje przestrzeń intensywnego odczuwania. W tym malarstwie metaforyzowanie obrazów jest po stronie osób, które na nie patrzą. Monika Misztal proponuje by pójść jej śladem i wyjść poza strefę komfortu, w stronę zmierzenia z dramatem egzystencji. Bohaterki Misztal nie rozsiadają się na krzesłach. Czekają, trwają w niewygodnych pozycjach; krzesła podtrzymują je, nie tyle zapobiegając upadkowi, ile będąc jego zwiastunami. Jeżeli osoba, która przyjdzie na wystawę odczuje zaklęte w bezruchu napięcie, będzie to oznaczało, że przedstawiające je obrazy zostały zobaczone. 

Stach Szabłowski

MONIKA MISZTAL

Urodzona w 1986 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim. Studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (2008-2012) i w Pracowni Koncepcji Obrazów na Wydziale Sztuki Mediów Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (2018-2021). Malarka, ekspresjonistka, która groteskowego przerysowania oraz brawurowych decyzji kolorystycznych i spektakularnych kontrastów barwnych używa do ustanowienia płaszczyzny przeżywania, na której doświadczenia artystki odbijają się emocjonalnym echem w świadomości odbiorców i odbiorczyń. Przeżycia, które Misztal przywołuje za pośrednictwem swoich obrazów, mają często gwałtowny charakter: głód, wstręt, wstyd, pożądanie, upokorzenie, rozpacz, przemoc czy miłość to niektóre stany, dla których artystka szuka malarskiego wyrazu, traktując sztukę jako pole przepracowywania dramatu egzystencji.

Prace Moniki Misztal znajdują się w kolekcjach Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, „m jak malarstwo” mBanku, Kolekcji KAF, Kolekcji Fundacji Rodziny Staraków oraz Omenaa Foundation oraz w prywatnych kolekcjach sztuki w Polsce. W 2020 roku otrzymała stypendium artystyczne m.st. Warszawy w dziedzinie sztuk wizualnych.

Obecnie współpracuje z Galerią Import Export w Warszawie.


🔴 Tę wystawę dofinansowano ze środków Miasta Gdańska. Dziękujemy! 🔴 


Wystawę można oglądać od czwartku do niedzieli zgodnie z grafikiem poniżej:

BIOplastiCO?

W obliczu coraz bardziej palącego problemu zanieczyszczenia bioplastikiem, projektanci poszukują
nowych materiałów.

Magda, Klaudia, Suzanna, Oliwia, Piotr, Zosia i Saara – grupa studentów wzornictwa – przedstawia propozycje produktów z BIOPLASTIKÓW, czyli tworzyw opartych na naturalnych składnikach, biodegradowalnych i stanowiących realną alternatywę dla tradycyjnych tworzyw sztucznych. Za pomocą zebranych tu obiektów próbujemy odpowiedzieć na pytanie: CO z BIOPLASTIKU? Pokazujemy, że zastosowanie dla materiału o futurystycznie brzmiącej nazwie możemy znaleźć już teraz, pod ręką, wśród rzeczy codziennego użytku.

Koncepty produktów powstały w wyniku warsztatów, prowadzonych przez Blankę Byrwę na gdańskiej ASP. Wytwarzaliśmy materiały od podstaw, testowaliśmy je i szukaliśmy pomysłu na produkt, w którym nietrwałość czy niejednorodność biodegradowalnego tworzywa będą atutami. Ta wystawa to raczej zmaterializowana burza mózgów, niż zbiór gotowych do wdrożenia projektów. Burza mózgów, w którą chcemy włączyć i Was. Dlatego na wystawie można wziąć do ręki próbkę i powąchać sztuczny bioplastikowy kwiatek.

Wernisaż: Przedstawimy prace bioprojektantów, którzy podjęli się zadania nadania funkcji
materiałom o krótkim czasie rozpadu. 08.03.2024, 18:00

Warsztaty: W trakcie wystawy będą dostępne różnorodne materiały, które pozwolą odwiedzającym
na samodzielne eksperymentowanie.

Odbędą się również warsztaty, podczas których zrobimy… trochę kwiatków :):) 16.03.2024, 12:00

Grafik udostępniania wystawy:

piątek / sobota – 17:00-19:00, niedziela – 13:00-17:00

Wszystko jedno. Mateusz Piestrak

wernisaż: 12.01.2024, 19:00
wystawa: 13.01 — 4.02.2024
(czwartek/piątek — 17:00-19:30, sobota/niedziela — 13:00-17:00)

(…) Cała sztuka polega na tym, by przy użyciu fałszywych papierów podróżować legal­nie. Ślizganie się po płaszczyźnie obrazu, śledzenie efektów powierzchniowych – ma­lowanie rzeczy do pominięcia, pozornej bariery rzekomo przesłaniającej to coś – może mieć więcej sensu, niż szukanie czegoś, co wcale się nie ukrywa. Na tym być może polega paradoks istnienia: to, co najgłębiej skryte, okazuje się najbardziej jawne. Jak powiada poeta: to za pomocą ślizgu można przenieść się na drugą stronę, dru­ga strona to bowiem nic innego, jak tylko przeciwny kierunek. I jeśli poza kurtyną nie ma nic do oglądania, to dlatego, że wszystko, co widzialne, albo raczej: cała możliwa nauka, dotyczy samej kurtyny, którą wystarczy prześledzić wystarczająco daleko i dokładnie, trzymając się jej powierzchni, aby wywrócić ją na nice, tak by prawa strona stała się lewą i na odwrót. Po co? Mój wiór – mój wybór, mówią; creo quia absurdum.

(Fragment tekstu towarzyszącego wystawie, autorka: Weronika Wronecka)

Mateusz Piestrak – malarz, artysta wizualny, ur. w 1991 r. we Wrocławiu. Studiował w Poznaniu, gdzie obecnie mieszka, pracuje i współprowadzi galerię Pani Domu. Dostawał nagrody i brał udział w wystawach. Tworzy różne serie obrazów, które łączy zwykle estetyka montażu, kategoria powierzchowności i poczucie rozczarowania. Kiedy nie maluje, tańczy.

Mateusz Piestrak w eskaem pokaże obrazy przedstawiające imitacje płyty OSB. Piestrak, jak sam pisze, bycie malarzem traktuje bardzo poważnie, jako swój naturalny sposób kontaktu z rzeczywistością. Tworząc obrazy wymagające precyzji i warsztatu, które z daleka i bliska można pomylić z prawdziwą płytą OSB, ma mnóstwo czasu na kontemplację. Każda z jego prac, pozornie prosta, kryje za sobą masę przemyśleń, dyskusji artysty ze sobą. Jeśli każdy z namalowanych wiórów drzewnych miałoby być jedną myślą, to pytanie „o czym myślał malarz malując całą wielowarstwową płytę”, nasuwa się samo.

Dziękuję i nawzajem

W grudniu nie zobaczymy w eskaem nowej wystawy, to czas w którym ta przestrzeń staje się wyłącznie pracownią a człowiek od kwadratów zamienia się w kogoś w rodzaju artysty, bo mówienie o sobie artysta ani jakiekolwiek inne określenie się, nie przechodzi mi przez gardło. 

Ściany większego z pomieszczeń zostaną potraktowane jak wielkie kartki do wypisania treści. Treścią zaś będą życzenia dla Świata na nadchodzący rok. Pismo i linie będą rozpoznawalne, będą te same co na kwadratach. Słowa (i nie tylko) będą zbiorem wiadomości otrzymanych od osób związanych z eskaem na różne sposoby. 

Intencją jest pokazanie światu czego mu życzymy, pewnego rodzaju afirmacja. Co jeśli krzywe ściany w eskaem są magiczne i mają umiejętność realizacji wypisanych na nich życzeń? Sprawdzimy? Przecież nie można tego wykluczyć!

tekst: Marek Rogala
na ścianach będzie pisać: Marek Rogala
autorami życzeń są: osoby związane z eskaem, no i może Ty Osobo, która to czytasz 🙂

💥Chcesz dosłać swoje życzenia? 
✉️Wyślij je na marek@eskaem.pl do 23.12.2023

🗓️Kiedy będzie można przeczytać życzenia wypisane na ścianach eskaem? Zapraszam w Nowy Rok, 01.01.2024 od 15:00 do 18:00!

bruk | Basia Tymoszuk

Wernisaż: 03.11.2023 / 19:00
Wystawa: 4–19.11.2023 / grafik poniżej

Wystawa bruk to seria obrazów o pięknie nawierzchni miejskiej. Mimo, iż przemieszczamy się po niej codziennie, maestria jej niejednorodnej struktury, wymyka nam się spod oczu. Lecz gdy objąć wzrokiem jej wszelkie niuanse, rozgałęziające się spękania betonu, niezliczone barwy drobin, kamieni tworzących asfalt, chropowatości kostek brukowych i połyskliwość mokrego granitu, dochodzi do nas obraz doskonałej  kakofonii. Tymoszuk zaprasza do szczerego wglądu i poczucia jak fascynująca może być przyziemność. 

Malując, stara się odwzorowywać niemal rzeczywisty obraz podłoża, dlatego elementy nawierzchni najczęściej są w naturalnych proporcjach. Farbę nakłada rozpryskami, miksuje z na wpół zaschniętymi grudkami, ściera i dokłada kolejne warstwy, chcąc podkreślić fakturę piasku, betonu, gruzu.

Basia Tymoszuk studiuje malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych, w pracowni prof. dr hab. Piotra Józefowicza i dr Marcina Zawickiego, a aneks do dyplomu będzie przygotowywać na wydziale wzornictwa w pracowni Podstaw Projektowania Mebla Seryjnego u prof. ASP dr hab. Marka Jóźwickiego i dr Anny Wachowicz. 
Zarówno jej historia edukacji, doświadczenia zawodowe, jak i zainteresowania artystyczne, łączą w sobie różne dziedziny. 
Aktualnie, oprócz malarstwa, zajmuje się również designem, fotografią, ceramiką oraz metodą zdobniczą drewna – intarsją. Maluję murale.

grafik udostępniania wystawy:

fot. Tomek Cieślikowski

Mugwort | Anastasia Rydlevskaya

wernisaż / opening: 06.10.2023 / 18:30
wystawa / exhibition: 7–29.10.2023 / grafik udostępniania poniżej

„Mugwort” Anastasia Rydlevskaya
kuratorka / curator: Elena Delendik-Naborovskaya

Historia o córce i matce

Jak nawiązać kontakt z ukochaną osobą, jeśli jesteście daleko od siebie? Jak utrzymać miłość przy życiu?

Artystka Anastasia Rydlevskaya przebywa na emigracji politycznej od prawie dwóch lat, bez możliwości powrotu do domu i zobaczenia swoich rodziców. Spotkania na Zoomie, które się zacinają, rozmowy na Telegramie, które się przerywają z powodu złego połączenia internetowego, zdjęcia i filmy zrobione starym telefonem, które są zbyt zamglone, by dobrze zobaczyć zmieniającą się twarz matki. To wszystko nie wystarcza do prawdziwego kontaktu między kochającymi się ludźmi.

Wszystkie prace na wystawie, maski z ziół, malarstwo, to alternatywne formy łączenia artystki z jej matką przez setki kilometrów i dni.

Anastasia Rydlevskaya (ur. 1995, Mińsk, Białoruś)
Artystka, mieszka i pracuje w Gdańsku. Zajmuje się tematyką traumy, zdrowia psychicznego, relacji Ja i Inny (w kategoriach E. Levinasa), zmian klimatycznych, dyktatury i tyranii, niebinarnej samoidentyfikacji przez pryzmat osobistej mitologii autorskiej.

Artystka tworzy również muzykę, która jest alternatywną kontynuacją jej sztuki wizualnej.

Rydlevskaya pracuje z różnymi formami: grafiką, malarstwem, instalacją, obiektami artystycznymi, tekstem, muzyką, fotografią i sztuką wideo.

Kuratorka projektu artystycznego „Jedna kawa jeden szkic” w Gdańsku.

Prace artystki prezentowane są w ramach Polish Art Now – kurator Michał Borowik. 

Prace Rydlevskiej znajdują się w kolekcjach prywatnych w Polsce, USA, Francji, Niemczech, Australii, Białorusi, Litwie, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Cuprus, Finlandii, Belgii, Kanadzie.

🇬🇧(eng)

This is a story about daughter and mother

How do you connect with a loved one if you are far away? How do you keep the love living?

The artist Anastasia Rydlevskaya has been in political emigration for almost 2 years without the possibility to come back home and see their parents. Zoom meetings that freeze, telegram calls that break off because of bad internet connection, pictures and videos made on the old phone that are too foggy to see properly mothers’ changing face. All of this is not enough for a true contact of loving humans.

All the works on the exhibition show one or another alternative forms of connecting the artist with their mother through hundreds kilometers an days.

Anastasia Rydlevskaya (b. 1995, Minsk, Belarus)
Artist, lives and works in Gdansk, Poland. She works with the topics of trauma, mental health, relationships of I and Other (in categories of E. Levinas), climate change, dictatorship and tyranny, non-binary self -identification through the prism of personal author mythology.

The artist also creates music as a otherdimentional continuation of her visual art.

Rydlevskaya works with various forms: graphics, tine arts, installation, art objects, text, music, photography and video art.

Curator of art project „One coffee one sketch” in Gdansk.

Artist’s works are presented at Polish Art Now – curated by Michał Borowik. 

Rydlevskaya’s works are in private collections in Poland, USA, France, Germany, Australia, Belarus, Lithuania, Great Britain, Spain, Cuprus, Finland, Belgium, Canada.

grafik udostępniania wystawy:

fot. Daria Szczygieł

Mroki | Michał Wasiak

„jeszcze będziemy
tracić zmysły 
na widok
normalnych ludzi” 

cyt. Jarosław Borszewicz 

wernisaż: 09.09.2023, sobota, godz. 19.00 
wystawa: 10.09 – 01.10.2023
udostępnianie wystawy: czwartek i piątek w godz. 17:00—19:30, sobota i niedziela w godz. 13:00—17:00, grafik poniżej

Kontakt z obrazami Michała Wasiaka nie jest łatwy, a twórczość artysty potrafi wywołać skrajne emocje. To co poczujemy i zobaczymy zależy od czasu jaki poświęcimy obrazom artysty. W pierwszym odruchu prawdopodobnie pojawi się wstręt lub przerażenie, po chwili przyjdzie ciekawość, po dłuższym kontakcie poczujemy zaskakujący spokój. Malarstwo Michała jest dynamiczne, czerpie z istoty człowieka, który jest głównym obiektem zainteresowania artysty. 

W twórczości Wasiaka nie jest trudno doszukać się odniesień do klasycznych portretów dawnych mistrzów. Choć każda epoka cechowała się swoim własnym stylem, to przez setki lat od malarzy portretowych oczekiwano głównie tego samego, czyli perfekcyjnego odzwierciedlenia rysów twarzy i charakteru osoby portretowanej. Michał Wasiak w swoim malarstwie posługuje się cechami obrazów renesansowych, jednak nadając pracom ekspresyjności wykracza poza ramy. Nie pozwala by ludzka twarz stała się statyczną formą życia, zaburza ją, oszpeca, czasami krzywdzi. 

Ciekawość, którą niosą za sobą portrety Wasiaka jest silniejsza od pierwszych, afektywnych odruchów przerażenia. Deformacja przeradzająca się w dynamiczną formę postaci człowieka staje się ekscytująca, a zarazem hipnotyzująca. Dociera do nas, że przestajemy doszukiwać się w obrazach przeciętności i normalności, stajemy się niespokojni i głodni historii, którą opowiada nam artysta. Dzięki surrealistycznej formie prac Wasiaka jesteśmy coraz mocniej zaciekawieni, w końcu odnajdujemy mrok, który z czasem staje się przyjemny.

Karolina Połom, kuratorka


Michał Wasiak
ur. w 1997, studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi na Wydziale Grafiki i Malarstwa. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał w pracowni malarstwa studyjnego dr hab. Tomasza Musiała w 2021 roku. 

W swoich pracach obrazuje głównie deformacje, zniekształcenia formy, niecodzienne zestawienia elementów ukazywane na różnorakich przedstawieniach portretowych. Tworzy głównie w obszarze malarstwa i grafiki. Jest zdobywcą wielu nagród, a jego prace pokazywane były na wystawach w Polsce i zagranicą.

fot. Tomek Cieślikowski

ARTLOKALSI

wernisaż i wystawa: tylko 2.9.23 podczas święta ulicy Otwartych Kosynierów (3)

Miłość do sztuki, bliskość sąsiedzkiego ducha i twórczość lokalnych artystów łączą się na wystawie pt. ARTLOKALSI, którą podczas święta ulicy, Otwartych Kosynierów, będzie można zobaczyć w eskaem. To nie tylko ekspozycja prac, ale również manifestacja kreatywności tkwiącej w naszych sąsiadkach i sąsiadach oraz piękna, które wynika z odkrywania sztuki w naszej codziennej przestrzeni.

Wystawa ARTLOKALSI prezentuje zróżnicowane spojrzenie na świat, poprzez pryzmat twórczości artystów i artystek z naszego sąsiedztwa. Malarstwo, grafika, małe formy przestrzenne – te różnorodne formy wyrazu artystycznego tworzą ciekawą mozaikę inspiracji, której źródłem mogą być uliczki, budynki i ludzie z naszego bliższego lub nieco bardziej odległego (ale wciąż bliskiego) otoczenia.

Za każdym dziełem stoi osoba artystyczna, którą możemy spotkać fizycznie w najbliższej okolicy. Sąsiedzi Artyści, przekazują nam swoje wizje, marzenia i myśli poprzez swoje prace. Ta wystawa to zatem nie tylko zbiór dzieł, ale także opowieść o wspólnocie, w której sztuka staje się mostem łączącym różne jednostki w jedno piękne wyrażenie.

ARTLOKALSI to efemeryczne wydarzenie, które przynosi sztukę blisko nas, otwierając drzwi do twórczości naszych sąsiadek i sąsiadów. To okazja do odkrycia piękna w codzienności, do poszerzenia horyzontów poprzez spojrzenie na świat oczami tych, którzy dzielą z nami przestrzeń zamieszkania.

Sąsiedzi artyści i sąsiadki artystki w kolejności alfabetycznej (nazwiska):
Honorata Martin, Krzesimir Jagiełło, Rafał Stempczyński, Michał Szlaga, Anna Szuster, Marta Wilczyńska-Sobczyńska, Bartłomiej Zdybel (i band ONEOFF).

fot. Rafał Mroziński / Archiwum ECS

Piąta linia drzew | Filip Kampka

wernisaż: 21.07.23, 19:00
wystawa: 22.07 — 06.08.2023

Punktem wyjścia do stworzenia wystawy jest pejzaż. Tęsknota za prostotą, przebodźcowanie i nadmiar zjawisk związanych ze złożoną naturą człowieka pokierował Filipa Kampkę w strony pozbawione tego typu zakłóceń. Zamiast ucieczek w czeluść internetowych przestrzeni zaczął wychodzić na przeciw urokom flory i fauny bez ludzkich ingerencji. Pejzaże które prezentuje nie są bezpośrednim efektem pracy na zewnątrz. Poza medium malarskim jakim obejmuje wspomnianą tematykę, podjął próbę przefiltrowania widzianych krajobrazów przez drugi rodzaj medium jakim jest pamięć. Przypominanie sobie obrazu to dla Kampki absolutnie frapująca rzecz. Zastanawia się na ile może pamiętać kolor, formę i fakturę, a na ile wydaje mu się, że je pamięta. Koniec końców z tych chwil wytchnienia na łonie natury oraz ćwiczeń pamięciowych, powstało kilka ciekawych form plastycznych, do których obejrzenia serdecznie zachęca. 

FILIP KAMPKA urodzony 27 marca 1996 roku w Częstochowie. Jest absolwentem Wydziału Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, gdzie w czerwcu 2021 roku obronił dyplom magistra sztuki z wyróżnieniem. Finalista konkursu malarskiego dla absolwentów ,,Promocje 2021’’ a także II edycji konkursu malarskiego im. Wojciecha Fangora oraz Triennale Malarstwa Studenckiego w Rzeszowie. Uczestnik wielu wystaw na terenie Trójmiasta i kraju, kilkukrotny stypendysta Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Jego obrazy zostały zakupione do kolekcji m-banku w roku 2020 i 2021. Wiele z nich znajduje się w prywatnych kolekcjach w kraju i za granicą. Jest artystą intermedialnym, zajmuje się równolegle dźwiękiem, obrazem, słowem i obiektem, medium dobiera pod kątem jak najlepszej czytelności przekazu pracy. W 2018 roku zadebiutował jako poeta w piśmie literackim „Autograf”. Obecnie uczy malarstwa i rysunku w liceum sztuk plastycznych w Gronowie Górnym, Żyje, tworzy i pracuje w Elblągu. Tym co wydaje się stałe w działaniach Filipa Kampki, jest dotykanie obszarów zagadnienia pamięci. Bazując na wspomnieniach ważnych miejsc ze swojej historii, artysta stara się wydobyć zapamiętane materie, łącząc je intuicyjnie z wyciąganymi z pamięci formami czy kolorami. Całość, po przejściu weryfikacji, zaczyna stanowić specyficzny pomnik tego co artysta nazywa esencją swoich wizualnych przeżyć. Duży wpływ na artystę miały dzieła takich myślicieli jak Maurice Merleau-Ponty, Mircea Eliade, Hans-Georg Gadamer, Paul Ricoeur czy Michel Foucault. 

fot. Jan Rusek

PECKO _ WITH A SCREAM HE RUSHED FORWARD

wernisaż: 02.06.2023, 19:00
wystawa: 02 — 25.06.2023

Architektura i obiekty codziennego użytku oprócz sfery materialnej posiadają przestrzeń nietykalną, obszar marzeń i eksploracji — jego częścią jest przedstawienie nieistniejących struktur: autonomiczne rysunki, wizje, utopie. 

Zawód architekta był tradycyjnie postrzegany jako rzemiosło, idee powstawały w ścisłym związku z fizycznym placem budowy. Dziś projektant/ka zwykle pracuje na odległość, poprzez wizualne instrukcje, bez zanurzenia się w materiał i fizyczny proces budowy. Uniwersum przedstawiania trójwymiarowej przestrzeni na płaszczyźnie jest ogromne i wkracza w fazę postcyfrową. W wizualnej opowieści o przestrzeni najważniejszy staje się aspekt narracyjny. Rysunki mają charakter przed-digitalny, ale postcyfrowa sztuka reprezentacji ożywia je za pomocą narzędzi komputerowych. 

Postmodernizm nie odrzuca modernizmu – krytykuje go i adaptuje. Podobna sytuacja występuje w relacji architektury postcyfrowej oraz wykorzystującej systemy CAD/CAM. Następca korzysta z zasobów wymyślonych przez protoplastę, ale poddaje je krytyce, ogranicza i dostosowuje do własnych potrzeb. Nowe ujęcie dizajnu może wpłynąć nie tylko na rozwój trójwymiarowego obrazowania, ale także na samą tkankę projektową. Wykorzystanie narzędzi analogowych może spowodować rozwój skromnej, bliskiej człowiekowi, haptycznej architektury. 

„With a scream he rushed forward” to nie tylko osobista gawęda, to również teren zawieszony pomiędzy dwuwymiarową reprezentacją a materialnym obiektem. Chaotyczna, senna makieta rodzącej się przestrzeni. Moment, w którym wyobraźnia ma jeszcze pole do działania, chociaż zmysły działają już w pełnej polifonii.

MICHAŁ PECKO
Rocznik ’85. Projektant i ilustrator. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie. Prowadzi niezależną praktykę projektową: pecko.studio, której kompetencje obejmują projektowanie graficzne publikacji, identyfikacji i wystaw dla szeroko pojętego sektora kultury. Wykładowca na macierzystej uczelni, gdzie prowadzi zajęcia skupiające się na rozwijaniu indywidualnego języka wizualnego studentek i studentów. W pracy badawczej zajmuje się tematyką postcyfrowej reprezentacji w architekturze. Zdobywca nagród, wyróżnień i nominacji, m.in.: Projekt Roku STGU, Antalis Design Award, Library Illustrazioni, Polish Graphic Design Award. Lubi rysować.

Wystawa udostępniania zgodnie z poniższym grafikiem:

autor grafiki promującej wystawę, cover photo: Michał Pecko

fot. Michał Algebra

Czy to Eden? Marianna Serocka x Monika Stolarska

wernisaż: 21.4.2023, 19:00
wystawa: 22.4 – 14.5.2023, grafik udostępnień poniżej

Według Marianny i Moniki raj można odnaleźć w buchającej roślinnością szklarni czy Parku Oliwskim. Istnieje w rzeczywistym świecie, zdecydowanie ukształtowanym przez człowieka. Ogrody 21. wieku tworzą ludzie i to też my decydujemy o losie tych naturalnie istniejących. Te nowe, tworzone przez siebie, wydzielamy szklanymi ścianami lub murami. W edenach stworzonych przez człowieka głównie przebywa on sam i choć nie jesteśmy bogami, nasze ogrody mają często rangę sacrum. Edeny antropocenu są dla nas świątyniami wytchnienia, równowagi i ucieczki od tempa codziennego życia.

W obrazach Moniki Stolarskiej często punktem wyjścia jest potrzeba prawdy, harmonii, miejsca które będzie początkiem i końcem. Żywa, cykliczna natura, która niestrudzenie nie daje się okiełznać czy uwikłać w ludzkie ramy. Przyroda, która umiera, by się odrodzić i znów umrzeć i znów… bez wartościowania, co jest dobre a co złe. Ten nieskończony rytm jest jak obietnica Edenu.

Marianna Serocka zazwyczaj szuka inspiracji w codziennych sytuacjach i doświadczeniach życiowych. Podczas spaceru po Parku Oliwskim dowiedziała się o rzeźbie skradzionego węża i postanowiła wykorzystać tę historię do odtworzenia „wonsza” takimi technikami, które nie będą kusić potencjalnych złodziei. Wąż pokazywany w LKW Gallery stał się punktem wyjścia dla motywu przewodniego wystawy i zapalnikiem do dalszych twórczych poszukiwań. Przedstawienie go w formie zjadającego własny ogon dodaje symbolikę nieskończoności i odrodzenia się, a kto nie chciałby w końcu odrodzić się w raju?

Monika Stolarska jest artystką i pedagożką. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom na wydziale Malarstwa, ze specjalizacją dodatkową w pracowni Sztuki w Przestrzeni Publicznej. Działa na polu sztuk wizualnych – zajmuje się malarstwem jak również kolażem. Zajmują ją zarówno zarośla i chaszcze, jak i modernistyczna architektura oraz sztuka spod znaku geometrii.  Prowadzi zajęcia we własnej pracowni na warszawskiej Woli oraz w Centrum Artystycznym Sztukarnia.

Marianna Serocka  artystka wizualna, ilustratorka, autorka dwóch powieści graficznych „Disco Cry”, wydanej przez wydawnictwo Centrala (2016) oraz „Kuch luftowy” wydanej przez Timof i cisi wspólnicy (2022) Ukończyła studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni profesora Leszka Misiaka oraz w pracowni fotografii dr hab. Agaty Pankiewicz (2014).


Wystawę można zobaczyć ->

⬛️

Wydarzenie odbywa się w e__ae_ miejscu (ESKAEM) – miejscu działającym w ramach programu Gdańskich Otwartych Pracowni realizowanego przez Miasto Gdańsk

fot. Tomek Cieślikowski