(nie)legalne zgromadzenie | Zuza Dolega

⚪️ termin: instalacja do oglądania przez okna galerii w terminach 28.11. – 20.12.2020
⚪️ miejsce: e__ae_ miejsce / Gdyńskich Kosynierów 10
____________________________
(nie)legalne zgromadzenie
Zuza Dolega

Zazwyczaj unikam dużych skupisk ludzkich. Omijam więc skłębione słowa i dźwięki, skumulowane nieswoje zapachy, kształty i niepewne wrażliwości.

Ostatnio jednak powoli, jakby na nowo i w innym wymiarze zaczęliśmy łaknąć kontaktu – tak bardzo nam potrzebnego i tym bardziej zabronionego, a wcześniej introwertycznie pomijanego. Dystans społeczny (ten z nakazu, a nie z wyboru) wyzwolił w nas niemożliwie silną i buntowniczą potrzebę więzi, potrzebności i wspólnoty. Nie chodzi tu jedynie o skierowanie wzroku w jednym kierunku i skupienie się na wspólnym celu (najczęściej wspólnej frustracji). Na dalszy plan odchodzi tu nawet chóralny krzyk żalu i niesprawiedliwości – z pretensjami do świata, losu i nas samych.

Jesteśmy powycinani i posklejani z innych stron, wrażliwości. Przychodzimy z różnych kierunków i coś woła nas do ciepła i światła. Łakniemy obecności, współdzielenia przestrzeni, tłoczenia się, zwyczajnych rozmów „o wszystkim i o niczym”, sekretnych i porozumiewawczych uśmiechów, a nawet przelotnych spojrzeń, przed którymi moglibyśmy uciec. 

Tłoczymy się między kłębiącymi się myślami. Bez celu, po prostu trwając, póki możemy. Nie wiemy przecież jacy wrócimy z tej podróży w głąb własnego zamknięcia. Czy będziemy w stanie dotknąć obcej dłoni na nowo? Rozpoznać miękkość skóry, ciepło lub szorstkość? Policzyć zmarszczki grymasu, uśmiechu, zamyślenia, strachu. Bez lęku wtulić się empatycznie w inne ciało, (choć jakby „ciało obce”)? Stanąć nieco zbyt blisko? Stanąć w obronie i w imieniu swoim i innych? Dzielić się czasem, miejscem, przedmiotami, myślami? Czy będziemy w stanie się uśmiechnąć, kiedy już zrzucimy nasze role i maski i w szczerości chwili zarazimy się zaufaniem i potrzebą „współtrwania”?

Wiem jedno, jakkolwiek to nielegalne – bardzo chcemy się zgromadzić i spojrzeć sobie w oczy, dłonie, usta, nosy i policzki, choćby po to, żeby przyznać, że dobrze nam w samotności.


Wydarzenie odbywa się w ramach programu Gdańskie Otwarte Pracownie. Projekt „ESKAEM – dom dla kwadratów” dofinansowano ze środków Miasta Gdańska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *